top of page
Szukaj

Zabytki wiejskiej ikonosfery i religijności typu ludowego | Łukasz Ciemiński

 

Pozyskany przez Fundację ZW zbiór dewocjonaliów pochodzących z chałupy Kuziorów w Radeczynie nie stanowi jednolitego pod względem formalnym zespołu. Jest to jednak możliwie reprezentatywny przykład, nie tylko ikonosfery mieszkańców wsi, ale i dokument religijności typu ludowego. Dewocjonalia w życiu mieszkańców wsi stanowiły nieodłączny element ich życia rodzinnego i religijnego. Często gromadzone przez pokolenia obiekty były świadkami ważnych wydarzeń, nośnikami rodzinnych historii, a nierzadko i podejmowanych peregrynacji. Z samej swej natury były otaczane należnym szacunkiem, stanowiąc, co oczywiste, przedmioty kultu religijnego. Umieszczane w przestrzeni mieszkalnej artefakty funkcjonowały także w systemie religijno-magicznym jako przedmioty o charakterze apotropeicznym, których zadaniem było sprowadzać na mieszkańców błogosławieństwo i chronić przed wszelkim złem. Napotykany w kulturze ludowej swoisty dualizm wymuszał także funkcjonowanie wspomnianych obiektów w przestrzeni. Wyznaczano dla nich specjalną część chaty zwaną „świętym kątem”, unikano przechowywania ich w pomieszczeniach niegodnych – wyjątkiem mogły być tu jedynie stodoły i stajnie, w których mogły pojawiać się święte wizerunki będące gwarantem zabezpieczenia zbiorów oraz pomyślnej hodowli zwierząt. Nierzadko stanowiły one o statusie majątkowym mieszkańców, który był mierzalny liczbą posiadanych świętych wizerunków. Raz poświęconych obiektów nie sprzedawano, uznając to za grzech, a po ich zniszczeniu zwykły były palone w specjalnie przygotowanym ogniu lub zakopywane. Na ostatnią drogę zmarłemu wkładano do trumny książeczkę do nabożeństwa i różaniec, z których korzystał za życia. Zdarzało się również zaopatrywać zmarłych (głównie dzieci) w niewielkie obrazki „skarbczykowe”, które otrzymywało się podczas wizyt duszpasterskich, święceń kapłańskich, prymicji i rozmaitych wydarzeń kościelnych, takich jak: misje parafialne, jubileusze, koronacje wizerunków cudownych.



Pozyskany w formie destruktu krucyfiks z biskwitową figurką Chrystusa, zdobiony ażurowymi motywami, umieszczony na podstawie w typie sarkofagowym z towarzyszącymi figurkami Matki Bolesnej i świętego Jana Ewangelisty – to obiekt spotykany w wyposażeniu wiejskich chałup w różnych regionach etnograficznych. Z racji swojego ozdobnego charakteru, który był wzmacniany przez umieszczenie go pod szklaną kopułą, stanowił nie tylko przedmiot luksusowy, ale i ogniskujący uwagę domowników – zwyczajowo stawiano go w centralnej części domowego ołtarzyka w „świętym kącie”. Jako symboliczny axis mundi organizował nie tylko przestrzeń aranżacji miejsca modlitwy, ale także - opierając się na ludowej wizji świata - wyznaczał jego oś. Prezentowany obiekt został wyprodukowany najprawdopodobniej w manufakturze na terenie Niemiec i można go datować lata 1880–1900.


Kolorowana przy użyciu farbek anilinowych fotokopia przedstawiająca scenę Ostatniej Wieczerzy jest ciekawym przykładem radzenia sobie z niedoborami na rynku dewocjonaliów po II wojnie światowej. Zniszczenia wojenne, które dotknęły znaczną część niemieckich wydawnictw produkujących obrazy fabryczne w technice chromolitografii, a także zmieniające się gusta, doprowadziły do wypełnienia wspomnianej niszy wyrobami o charakterze chałupniczym, które dystrybuowano przy okazji targów, jarmarków, odpustów – w centrach pielgrzymkowych, a także w formie sprzedaży obwoźnej.  W latach 50. XX wieku rozpoczęła się na masową skalę akcja kopiowania dawnych oleodruków przez wykonywanie fotografii, które następnie podkolorowywano farbami pozyskanymi z kolorowej wełny i transferowano przy użyciu octu spirytusowego. Charakterystyczna kolorystyka jest właściwa obrazom dewocyjnym z lat 1950–1980. Pozyskany wizerunek wzorowano na ikonicznym modelu obrazowania, jakim jest mediolański fresk Leonarda da Vinci. Opracował go Hans Zatzka (właściwie Johann Franz Čačka) funkcjonujący pod pseudonimem Zabateri. Oleodruk jego autorstwa stanowiący podstawę kopii powstał po 1914 roku dla drezdeńskiego wydawnictwa KAMAG, które w okresie międzywojennym produkowało modne obrazy, zwane od swego kształtu „ręcznikowymi”, a także – ze względu na umieszczanie ich nad małżeńskimi łóżkami w sypialniach – Schlafzimmerbilder. Przykładem fotokopii pozbawionej intensywnej koloryzacji, ale również powstałej na podstawie oleodruku wydanego przez niezidentyfikowane wydawnictwo niemieckie, jest wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Wedle przeprowadzonej analizy porównawczej – prototypowy oleodruk był wykonany także w redakcji monochromatycznej.



Szczególnie ciekawymi obiektami są dwa obrazy wykonane w formie aplikacji z celuloidu i haftu na kanwie papierowej, zwane w literaturze niemieckojęzycznej Spruchbilder. Obrazy tego typu zyskały popularność w drugiej połowie XIX wieku i w pierwszym dwudziestoleciu wieku XX. Kupowano je w formie gotowych wzorów, z naniesionymi obrysami sentencji i ornamentów, a także odmierzonymi nićmi do haftowania. Pełniły one niejako dwojaką funkcję, będąc nie tylko przedstawieniem o charakterze kultowym, ale i posiadającym gotowy akt strzelisty – nierzadko z dołączonymi doń papieskimi odpustami za pobożne odmówienie. Analogiczną formę wizerunków, z odmienną (co oczywiste) ikonografią, można napotkać również w ikonosferze mieszkańców wsi, miast i miasteczek pochodzących z tradycji Kościołów reformowanych. Obraz z wizerunkiem świętego Józefa posiada modlitewne wezwanie „Święty Józefie pomocniku w każdej potrzebie módl się za nami!”, a także łacińskie zawołanie zapisane w formie skrótu – S. JOS. E. C. P. O. P. N., który należy tłumaczyć: „Sancte Joseph Ecclesiae Catholicae Protector ora pro nobis! – Święty Józefie Opiekunie Kościoła katolickiego, módl się za nami”. Umieszczenie sentencji pozwala datować obraz jako powstały po 1870 roku, kiedy to papież Pius IX dekretem „Quemadmodum Deus” podpisanym 8 grudnia ogłosił św. Józefa patronem Kościoła katolickiego. Drugi wizerunek z przedstawieniem Ukrzyżowanego Chrystusa w towarzystwie Matki Bolesnej, Jana Ewangelisty i Marii Magdaleny zawiera wezwanie: „Przez Krzyż i Mękę Twoją…” – nieczytelna druga część, odnaleziona w analogicznych przykładach z kolekcji prywatnej – „wybaw nas Panie!”.


Na mocy postanowienia papieża Piusa X wyrażonego w dekrecie „Quam singulari” z 1910 roku dopuszczono do sakramentu Eucharystii dzieci od siódmego roku życia. Od tego momentu zaczynają masowo pojawiać się grafiki dewocyjne (zwykle w formacie zbliżonym do A4), które miały stanowić pamiątkę tego wydarzenia i finalnie na stałe weszły do obrzędowości pierwszokomunijnej. Model obrazowania był najczęściej zestandaryzowany – ukazywał Chrystusa podającego do ust hostię – odpowiednio – chłopcu lub dziewczynce. Scena rozgrywa się zwykle we wnętrzu kościelnym, nierzadko w mistycznej atmosferze – z niebiańską poświatą i anielską asystą. W zbiorach fundacji znajdują się dwa przykłady takich pamiątkowych grafik – starsza pochodząca z 1944 roku, wykonana w technice rotograwiury ze złoceniami oraz późniejsza z 1952 roku – drukowana w technice offsetowej.



Ciekawym zabytkiem dokumentującym katolicką pobożność jest niewielka książeczka do nabożeństwa zatytułowana Wianuszek Maryi zredagowana przez sodalistę mariańskiego o monogramach J.C. wydana w Wydawnictwie Książek do Nabożeństwa Józefa Cebulskiego mieszczącej się przy ul. Szewskiej 22 w tzw. kamienicy Kolegiackiej w Krakowie. Warto wspomnieć, że w tej drukarni w 1937 roku wydrukowano po raz pierwszy obrazki z wizerunkiem Chrystusa Miłosiernego według wizji s. Faustyny Kowalskiej.


Z książeczkami do nabożeństwa nieodłącznie są związane niewielkie akcydensy religijne zwane „obrazkami świętymi” lub „obrazkami skarbczykowymi”, których nazwa pochodzi od modlitewników określanych „skarbczykami modlitw”. Stanowiły one popularną pamiątkę wręczaną przez duchownych przy rozmaitych, wspominanych na początku tekstu, okazjach. Fundacja pozyskała z chałupy Kuziorów dwa powojenne przykłady obrazków wykonanych w technice druku offsetowego. Obrazek z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej wg obrazu Stanisława Konarza-Konarzewskiego został wydany w powstałej w 1947 roku firmie Veritas, będącej spółką Stowarzyszenia PAX i zajmującej się produkcją i dystrybucją dewocjonaliów. Obrazek z przedstawieniem Marii pośród lilii prawdopodobnie opiera się na włoskim modelu nieznanego autora, który powszechnie drukowano i dystrybuowano na całym świecie. Niska jakość druku pozwala przypuszczać, że został wydany ok. 1950–60 roku przez jedno z polskich wydawnictw katolickich.


Ostatnimi, znaczącymi przykładami seryjnej produkcji dewocjonaliów są dwa odlewy gipsowe powstałe po 1945 roku. Pierwszym z nich jest figurka Matki Boskiej Różańcowej z Lourdes. Zwarta bryła odlewu pozwala przypuszczać, że model został zdjęty ze starszej, zapewne XIX-wiecznej figurki porcelanowej. Kolorystyka figurki oraz ślady pospiesznego malowania pozwalają stwierdzić, że jest to wyrób jarmarczny pochodzący z masowej produkcji o quasi-chałupniczym charakterze. Drugim przykładem jest odlew w formie płaskorzeźby przedstawiający płaczącego Chrystusa w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. W wyniku kwerendy udało się ustalić, że formę do tego odlewu wykonano poprzez zdjęcie jej z fabrycznie produkowanego żeliwnego medalionu – chętnie umieszczanego na pomnikach i krzyżach nagrobnych.


Omówiony zbiór dewocjonaliów fabrycznej produkcji jest ważnym świadectwem ikonograficznym i etnograficznym. Doskonale ukazuje zmieniające się techniki produkcji przy jednoczesnym przywiązaniu do form dawnych, sprawdzonych, uchodzących w środowiskach wiejskich za ortodoksyjne modele obrazowania. Powojenna ikonosfera polskiej wsi nie odbiegała znacząco od tej z przełomu XIX i XX wieku. Ukazując fenomen długiego trwania, jest ważną częścią dziedzictwa i zbiorem „rzeczy, które mają po umarłych pamięć”. Choćby z tych dwóch powodów warta jest zachowania i prezentacji.   


Łukasz Ciemiński



Tekst powstał w ramach zadania Pobłogosław Boże ten Dom i Mieszkańców wraz... Był sobie dom i byli mieszkańcy.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzącego z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.



 
 
 

Komentarze


  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube

Fundacja ZW © 2026

bottom of page